Tag Archives: Kasia Z Bonds Undies

Kasia się prezentuje, czyli jaka jest nasza październikowa kreatywna kobieta miesiąca?

Drogie Hamakowiczki

Dziś chcę zacząć, zanim przejdę do Kasinego posta autoprezentacyjnego, od podziękowań.
Sylwia dziękowała nam za pomoc i zaangażowanie i takie tam inne, nie będę się rozpływać, bo to między innymi o mnie, a skromność sobie bardzo cenię, choć posiadam w małej ilości;) Ja natomiast, również w imieniu Sylwii, Emili, Gosi i Edyty  chciałam  serdecznie podziękować Wam za to, że tworzycie to miejsce przez Wasze liczne komentarze, udział w Siłowniach, udział w KKM, obserwowanie naszego bloga oraz ” lajkowanie” na Facebooku, na którym się kompletnie nie znam, ale Sylwia to jakoś ogarnia… na szczęście!! I za pozytywne reakcje na tutoriale:) Dzięki przeogromne!!! Dajacie nam wiarę w to, że było warto i że nadal będzie!!!!

Przy okazji, chcę też podziękować sponsorom, którzy naprawdę chętnie zaangażowali się w naszą inicjatywę. Bałyśmy się, jak to będzie a spotkałyśmy się z bardzo pozytywnym odzewem, za co DZIĘKUJEMY SERDECZNIE!
Lista na pasku bocznym powiększyła się o kolejnego sponsora, więc nasza radość jest tym większa!!:):)

Najważniejsza jednak dziś, jest dla nas Kasia z bloga Na górze róże ,
która została naszą październikową Kreatywną Kobietą Miesiąca:) 
Cieszymy się bardzo, że miałyśmy okazję poznać ją bliżej i Wam również
polecamy zapoznanie się z tą fantastyczną kobietą, ale zanim…. Kasiu
wybacz, ale muszę to napisać!!:)
Dostałyśmy kilka dni temu Kasi zdjęcia do tego posta, które za chwilę zobaczycie.
Ta ” nastolatka” z grzywką to mama 5 dzieci!!!!!!  W tym dwójki dorosłych???? Kasiu…. jak to się robi??:D
Jesteśmy zachwycone!
Już oddaję głos Kasi, bo…. pięknie pisze o sobie i swoim świecie, posłuchajcie, popatrzcie:)

Po pierwsze jeszcze raz pięknie dziękuję za tak miłe wyróżnienie, bo przecież nie każdemu dane jest być królową .Bardzo podbudowało to moje ego i urosłam jeszcze o jakieś 5cm, ale to za sprawą korony ;)
Kim jestem?
Kobietą, matką 5 dzieci (2 już dorosłych wiec nosów im już nie podcieram;))  i żoną jednego męża, z milionem pomysłów, które jakby mogły wyskoczyć z mojej głowy, to by biegły przede mną, więc może dobrze, że siedzą na swoim miejscu a ja je powoli wypuszczam na światło dzienne i marzę, aby doba była elastyczna jak guma i przystosowywała się do moich potrzeb.

To ja i moje najmłodsze pociechy:)

Jaka jestem?
Hmm…Chyba normalna (hihi) Staram się zrozumieć wszystko i wszystkich i nie oceniam ludzi po wyglądzie. Jestem zbierakiem. We wszystkim widzę tzw”przydasię”. Lubię taki domowy recykling i dzięki temu mam w domu  fajne rzeczy a znajomi się pytają gdzie kupiłam.

A tu mój kawałek nieba ziemi i podłogi włącznie ze ślimakami i pajączkami

Dlaczego blog?
Ano dlatego,że mnie trochę namówiono. Prowadzę bloga kulinarnego i tam od czasu do czasu pokazywałam te moje twory i ktoś powiedział, że powinnam mieć miejsce na to wszystko, wiec sobie znalazłam .A trochę też żeby mieć ten swój kawałek podłogi, na którym  tańczę jak sama sobie zagram.

Tu
trochę połechcę wasze podniebienia:) Wszystko sama ugotowałam,upiekłam i
zjadłam ,zresztą wszystko znajdziecie na moim blogu kulinarnym na który
serdecznie zapraszam.

Teraz kilka słów o tym co mnie pasjonuje :
Jak już wiadomo kocham sowy i anioły. Maluję je na bluzkach i poduszkach a także lepię z masy solnej. Z masy solnej wyrabiam miski, świeczniki, podstawki i co tylko mi się zamarzy. Po prostu marzy mi się piec do ceramiki ale raczej to marzenie  nie do spełnienia, więc ciasto chlebowe jest na zastępstwo.W każdym razie wszystko, co tworzę wynika z potrzeby chwili i jak mnie coś najdzie, to potrafię zostawić obieranie ziemniaków,  żeby usiąść i narysować w moim kajecie pomysł który mi sie zrodził w głowie.Hi nawet jak widzicie obieranie pyrków może być inspirujące:)

W małej pigułce to co robię z przyjemności, czyli maluję, lepię, szydełkuję i przerabiam stare na nowe.

Co jeszcze potrafię?
Robię na szydełku,w miarę prosto szyję na maszynie hihi. Coraz bardziej podoba mi się technika dekupażu. Potrafię też odnowić meble, pomalować ściany, wiertarka i młotek też mnie słuchają .A po za tym gotuję, piekę, wekuję, sprzątam, piorę, prasuję i pielę mój kawałek ogródka .Ot taka ze mnie zwykła matka Polka, albo jak kto woli kura domowa, ale…….. w październiku Królowa!
Ale się obnażyłam, chyba jeszcze nigdy się tak nie chwaliłam sama sobą.
Pozdrawiam, ściskam i czekam na królowa listopada :)

My również z niezwykłą niecierpliwością czekamy na kolejną, listopadową edycję!!!
Przypominam, jako że zawsze, jest nam trudno wybrać jednego bloga wśród wielu zgłaszanych, że kobietki, które brały udział w poprzednich edycjach ( wrzesień, październik) mogą kandydować powtórnie:)
Kolejne ogłoszenie konkursu już 5 listopada!!!
Do zobaczenia!

PS. I będą Kasiowe kursu DIY już niedługo, zapraszamy!